Powitanie

Witaj na moim blogu☼ Skoro już tu jesteś, pewnie interesujesz się zdrowym odżywianiem. Chętnie podzielę się z Tobą moją pasją i wiedzą. Nie znajdziesz tu przepisów z użyciem białej mąki ani białego cukru, ale z pewnością znajdziesz dużo smaczniejszych i lepszych pomysłów na zdrowe życie ☼ Zapraszam do czytania i komentowania moich wpisów oraz oglądania filmów. Mam nadzieję, że miło spędzisz czas:-) Ściskam Cię serdecznie, Sylwia

Zapraszam do subskrypcji moich filmów na you tube:-)

piątek, 31 maja 2013

Deser jogurtowy z mango

Szybki deser na gorące popołudnie. Prosty i smaczny, zresztą sami oceńcie:-)

Składniki:
  • 2 szklanki jogurtu naturalnego
  • 1 duże mango (musi być dojrzałe i soczyste)
  • 5 daktyli (namoczonych w ciepłej wodzie - kilkanaście minut)
  • 2 łyżki masła orzechowego (z orzechów ziemnych, nerkowca lub migdałowe)
  • 2 łyżki syropu klonowego (lub xylitolu, agawy, miodu czy innego słodzika)
  • pół szklanki granoli (najlepiej swojej roboty:-) - przepis na granolę znajdziecie tutaj
  • szklanka malin + 1 łyżka syropu klonowego na sos

Jogurt naturalny miksujemy z mango i namoczonymi wcześniej daktylami na gładką masę. W osobnej miseczce mieszamy masło orzechowe z syropem klonowym (jeśli masło jest za twarde, delikatnie podgrzewamy - tylko tyle, żeby łatwo je było wymieszać z syropem). Dodajemy granolę. W osobnym naczyniu miksujemy szklankę malin z syropem klonowym lub innym słodzikiem. Do salaterek nakładamy krem z mango, potem masę orzechową z granolą, znowu krem z mango, polewamy sosem malinowym i dekorujemy owocami.
 
Smaczny, lekki i zdrowy deser:-)

czwartek, 30 maja 2013

Sałatka Caprese

Klasyka:-) Jedna z moich ukochanych sałatek. Zna ją chyba każdy, więc nie ma się co rozpisywać ☼
 
Składniki:
  • 2 pomidory
  • ser mozzarella
  • listki bazylii (poza sezonem używam bazylię suszoną)
  •  oliwa z oliwek
  • sos balsamiczny (aceto balsamico)
  • sól morska
Pomidory i mozzarellę kroimy w talarki i układamy na talerzu. Bazylię możemy zostawić w całych listkach lub posiekać na drobne paseczki, układamy ją na mozzarelli.
Sałatkę skrapiamy oliwą z oliwek i octem balsamicznym, delikatnie solimy.
 
 

wtorek, 28 maja 2013

Serek migdałowy z żurawiną i orzechami - RAW

To moja kolejna propozycja na serek migdałowy, tym razem w słodszej odsłonie. Podstawę sera zrobiłam tak jak w poprzedniej wersji (tu), ale zamiast ziół i innych dodatków tym razem dodałam suszoną żurawinę i orzechy włoskie. Serek był bardzo pyszny z chrupiącym chlebem. Z przepisu wyszły mi dwa małe serki, ale można zrobić jeden duży, w zależności od wielkości foremek, jakich użyjemy.
Składniki:
  • 2 niecałe szklanki migdałów (ok.450g - 2 cups)
  • 1szklanka wody
  • 1/4 łyżeczki probiotyków (ja otworzyłam dwie kapsułki, w sumie było pół łyżeczki)
Migdały zalewamy dobrej jakości wodą i zostawiamy na kilka godzin, najlepiej na noc. Odlewamy wodę, w której się moczyły, zalewamy na kilka minut bardzo gorącą wodą i obieramy ze skórki (wystarczy nacisnąć, a migdał sam wyskoczy), obrane migdały wrzucamy do malaksera lub blendera kielichowego, dodajemy probiotyki i wodę (wodę po trochu). Miksujemy do uzyskania gładkiej masy - dolewamy wodę w zależności od potrzeb - konsystencja powinna być gładka, kremowa, ale dość gęsta.
Masę wykładamy na gazę i zawijamy jak woreczek, który następnie kładziemy na sitku i wkładamy do miseczki (razem z sitkiem). Chodzi o to, żeby pozbyć się nadmiaru wody. Dobrze jest też postawić na gazie z migdałami coś ciężkiego, np. słoiczek z wodą, żeby wycisnąć więcej wody (u mnie prawie jej nie było).
Zostawiamy tak wszystko do fermentacji w jakimś ciepłym miejscu (może być w pobliżu kuchenki, zamkniętym piekarniku itp.)
Po 24h sprawdzamy czy smak nam odpowiada. Jeśli nie, zostawiamy na kolejne 24 lub 48h. Mój serek czekał tak 3 dni i dopiero, gdy był mocno kwaskowaty i nie było już czuć migdałów, smakował mi najbardziej. Po tym czasie możemy go już przyprawiać i przechowywać do kilku dni w lodówce.
 
Do gotowego serka dodałam garść posiekanych orzechów włoskich i garść suszonej żurawiny. Przyprawiłam do smaku solą himalajską (może być też morska lub celtycka), odrobiną kardamonu i maleńką łyżeczką syropu klonowego. Przyprawienie to już kwestia indywidualnego smaku - można dodadać zioła, cynamon, goździki...
 

poniedziałek, 27 maja 2013

Zdrowy tort orzechowo-bananowy - RAW

Z okazji Dnia Matki, który u nas był 12 maja, "upiekłam" ten pyszny, surowy torcik. Znowu bez mąki, cukru, masła i pieczenia, to podoba mi się najbardziej:-) I jeszcze świadomość tego, że kalorie, których jest tu również sporo, wcale mi nie zaszkodzą (przynajmniej po jednym kawałku:-) To jest największy plusik:-)
Przygotowanie tortu zajęło mi może godzinkę, wcześniej namoczyłam tylko orzechy.
 
Spód:
  • 200g orzechów laskowych (mogą być w skórkach)
  • 16 daktyli
  • duża garść rodzynek
  • 2 duże łyżki oleju kokosowego (płynnego)
  • 1 duża garść jagód goji (zmiksowanych na proszek)
  • 1 duża łyżka kakao
  • 2 łyżki agawy
Krem bananowy:
  • 3 szklanki orzechów nerkowca (moczonych przez co najmniej 2 godziny)
  • 2 banany
  • pół szklanki wody (dodajemy ją powoli, w razie potrzeby mniej lub więcej - tak, by masa była puszysta, miękka i łatwo się smarowała, ale by nie była zbyt wodnista)
Krem laskowy:
  • 1.5 szklanki orzechów laskowych (bez skórek)
  • 14 daktyli
  • 1 duża łyżka masła orzechowego
  • 1/4 szklanki wody (z wodą jest podobnie jak w kremie bananowym)
  • 3 łyżki kakao
Polewa czekoladowa:
  • 3 łyżki oleju kokosowego (rozpuszczonego)
  • 2 duże łyżki masła orzechowego
  • 4 łyżki agawy
  • 2 łyżki kakao
Wszystkie składniki spodu miksujemy, żeby się dobrze połączyły. Nie musi być to gładka masa. Spód wykładamy na dno tortownicy i wygładzamy ręką lub łyżką.
Następnie miksujemy po kolei dwa kremy (orzechy na kremy muszą być namoczone wcześniej). Nakładamy je na zmianę - u mnie najpierw bananowy, potem laskowy, potem znów bananowy. 
Całość smarujemy polewą czekoladową, która powstanie po zmiksowaniu wszystkich jej składników.
 
Tort najlepiej jest zrobić wieczorem i zostawić na noc w lodówce. Następnego dnia, przed dekorowaniem,  włożyć jeszcze na 15-20 minut do zamrażarki, a następnie udekorować. Gdy tort będzie bardziej schłodzony, będzie łatwiejszy do krojenia.
W smaku jest rewelacyjny i wcale nie taki skomplikowany w przygotowaniu jak może się wydawać na pierwszy rzut oka:-)
W tortach surowych wspaniałe to, że nie trzeba się tak bardzo trzymać przepisów - daktyli do kremów można prawie wcale nie dodawać, do spodu można użyć inne orzechy i skleić je też innymi suszkami:-) Ważne, żeby wszystko się ładnie kleiło i tyle. Zawsze wyjdzie pysznie, obiecuję ♥
 

piątek, 24 maja 2013

Chleb razowo-owsiany na zakwasie

Bardzo smaczny, wilgotny w środku chlebek, długo trzyma świeżość.  Jeśli nie mamy zbyt dużo zakwasu, dzień wcześniej musimy przygotować zaczyn, jeśli mamy zakwasu za dużo, możemy go użyć od razu do ciasta i nie robimy już zaczynu:-)
Zaczyn:
Dzień wcześniej około godz. 16-17 mieszamy dwie łyżki aktywnego zakwasu z 60g mąki żytniej razowej i 60g wody. O godz. 22 dodajemy znowu 60g mąki żytniej razowej i 60g wody, mieszamy, zaczyn przykrywamy ściereczką i zostawiamy na noc. Rano ok godziny 7-8 dodajemy znowu 60g tej samej mąki i tyle samo wody. Mieszamy dokładnie i zostawiamy na 3-4 godziny. Po tym czasie będziemy mieć piękny, gąbczasty zaczyn, gotowy do pieczenia chleba.

Składniki na chlebek:
  • 400g zaczynu (lub 350-400g aktywnego zakwasu)
  • 150g mąki pszennej razowej
  • 100g zmielonych płatków owsianych
  • 50g mąki żytniej razowej
  • 30g  zmielonego siemienia lnianego
  • 1 łyżka soli
  • 3 łyżki otrębów żytnich
  • 400ml wody
Wodę, jak zawsze przy chlebach, dodajemy pomału, pozostałe składniki mieszamy dokładnie łyżką (najlepiej drewnianą) do momentu uzyskania gęstej, ale łatwej do mieszania, masy. Jeżeli nie będziemy potrzebować 400ml wody, dodajemy mniej, a jeśli masa będzie zbyt gęsta, dodajemy po troszeczku więcej.
Foremkę, w której zamierzamy piec chlebek, smarujemy lekko oliwą i posypujemy otrębami lub płatkami owsianymi.
Chleb zostawiamy przykryty ściereczką na kilka godzin, a kiedy ładnie wyrośnie, nagrzewamy piekarnik do 230 stopni C (450F). Przed włożeniem chleba do piekarnika robimy na nim kilka nacięć ostrym nożem. Do piekarnika na dolną kratkę wstawiamy też małą blaszkę z gorącą wodą. Teraz możemy włożyć chlebek. Po 10 minutach zmniejszamy temperaturę do 210 stopni C i pieczemy jeszcze 40 minut.
Po wyjęciu chlebka z piekarnika zostawiamy go do wystygnięcia na kratce, najlepiej na kilkanaście godzin:-)

czwartek, 23 maja 2013

Domowa granola

 Domową granolę robię dopiero od kilku miesięcy, wcześniej nie miałam pojęcia, że to takie proste. Jest o wiele smaczniejsza i zdrowsza od tych kupowanych, no i jest w niej tylko to co mieć chcemy:-)

Zachęcam wszystkich do eksperymentowania z różnymi ziarnami, orzechami i owocami suszonymi. Nie trzeba się trzymać żadnego przepisu, dodajemy to co mamy w domu lub na co mamy akurat ochotę, mieszamy z kilkoma łyżkami miodu i syropu klonowego (może być sam miód, ale ja uwielbiam syrop klonowy:-). Miodu czy syropu potrzebujemy tyle, żeby wszystkie składniki były nim lekko obtoczone, wilgotne (ilość zależy od ilości płatków - ale można dodawać na oko - tak, by wszystko się ładnie kleiło).
Wykładamy wymieszane i sklejone składniki na dużą blaszkę, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 35 minut w temperaturze 180 stopni C. Co kilka minut mieszamy granolę, żeby się nie przypaliła. Ja wyłączam mój piekarnik po 30 minutach i zostawiam tam granolę na jakieś 10 minut.
 
Moją pierwszą granolę piekłam za długo i zostawiłam ją jeszcze w gorącym piekarniku, więc się niestety przypaliła. Musicie na to uważać i wypróbować jaki czas pieczenia będzie u Was optymalny. Granola po wystygnięciu będzie fajnie chrupiąca i klejąca, nawet jeśli wcześniej tak nie wygląda:-)
 
Składniki:
  • 400g płatków owsianych
  • 100g płatków migdałowych
  • 50g ziaren słonecznika
  • 30g ziaren dyni
  • 100g orzechów włoskich (posiekanych)
  • 30g zarodków pszennych
  • 40g sezamu
  • garść rodzynek
  • 150ml syropu klonowego + 3 łyżki miodu (lub sam miód)

Rodzynki dodajemy na końcu, po upieczeniu pozostałych składników.

środa, 22 maja 2013

Hummus Wraps

Szybka i bardzo zdrowa przystawka. Dodałam pastę hummus, która mi została z poprzedniego dnia, ale można użyć każdą inną, zdrową pastę fasolową lub warzywną. Zawsze robię większą ilość past, żeby móc je następnego dnia jakoś inaczej wykorzystać.
Tu użyłam liści z czerwonej kapusty, ale robię to również z kapusty białej, z jarmuża i z innych rodzajów dużych liści. Do tego podaję zupę krem lub miskę warzywnej sałatki i mamy super zdrowy i lekki obiadek:-)
 
Składniki:
  • kilka łyżek pasty hummus (mój przepis tutaj) lub innej pasty
  • kilka liści czerwonej kapusty (jeśli są twarde, odcinamy kawałek zgrubienia - nerwu -  jak przy gołąbkach)
  • warzywa pocięte w paski (pomidory, papryka, ogórek kiszony, biała rzodkiew - wszystko co świeże i zdrowe:-)
  • garść kiełków
  • sól, pieprz, różne zioła
Każdy liść smarujemy hummusem, a następnie układamy kilka paseczków warzyw. Zawijamy i wbijamy wykałaczkę, żeby rolka nam się nie rozpadła (w przypadku miękkich liści nie potrzeba).
Rolki możemy po wierzchu skropić lekko oliwą z oliwek i sokiem z cytryny, ale nie jest to konieczne.
 

wtorek, 21 maja 2013

Guacamole

Guacamole to meksykańska pasta, której głównym składnikiem jest avocado. Podaje się ją z plackami tortilla, z nachos lub warzywami, może  też służyć jako pasta do pieczywa. To bardzo smaczna i zdrowa przekąska, super na spotkania z przyjaciółmi, imprezy grillowe czy babski wieczór. Trzeba tylko uważać na ilość zjedzonych nachos, żeby nie zepsuć zdrowego efektu:-)
 
Składniki:
  • 2 duże avocado
  • 2 średnie pomidorki
  • pół papryczki chili (będzie pikantne, więc jak się nie lubi, możn pominąć:-)
  • 3-4 łyżki soku z limonki lub z cytryny
  • pół średniej czerwonej cebuli
  • duża garść świeżej, posiekanej kolendry
  • sól, pieprz
Avocado obieramy i ugniatamy widelcem na dość gładką masę. Pomidory i cebulę kroimy w drobną kostkę, papryczkę chili siekamy. Łączymy ze sobą wszystkie składniki, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Niektórzy lubią guacamole całkowicie zmiksowane, bez grudek. Ja wolę z kawałkami, ale jeśli chcecie na gładko:-), wrzucacie do malaksera wszystkie składniki i chwilę miksujecie.
 
To kto robi imprezkę? ☺
 
 

niedziela, 19 maja 2013

Kuskus z truskawkami

Szybki lunch na słodko? Może śniadanie?:-) W takiej wersji moje dzieci jedzą kuskus i tak bardzo nie marudzą:-) 
 
--------------------------------------------------------------------
Kuskus powstaje z ziaren pszenicy, jest bardzo popularny w krajach muzułmańskich (szczególnie w Maroko i Algierii), gdzie jest symbolem szczęścia i bogactwa. Kuskus nie ma zbyt wielu wartości odżywczych, w niewielkich ilościach posiada żelazo, fosfor, magnez, potas i wapń.
Jest to bardzo lekka kaszka, o neutralnym smaku, która idealnie pasuje zarówno do dań słodkich, jak i pikantnych, na zimno i na ciepło. Choć jem ją raczej rzadko, bardzo mi smakuje.
--------------------------------------------------------------------
 
Kuskus przyrządzamy według instrukcji na opakowaniu (wystarczy zalać gorącą wodą i za kilka minut kaszka jest gotowa). W tym czasie płuczemy miseczkę truskawek i miksujemy je na sos, dosładzając xylitolem, agawą lub kilkoma daktylami.
 
Proste, szybkie i pożywne danie.  Idealne na gorące dni:-)
 
 

sobota, 18 maja 2013

Ogniste leczo wegańskie ☼

Pikantne, warzywne leczo, doskonałe przy dietach lub w trakcie "dni warzywnych". Mamy wrażenie, że jemy porządny obiad, a to tylko warzywka, które bardzo szybko zostaną strawione:-) Lubię, gdy leczo jest pikantne, co dodatkowo przyspiesza przemianę materii i poprawia trawienie (choć nie dla każdego jest wskazane).

Składniki:
  • 2 cebulki
  • 3 pomidory
  • 1 cukinia
  • 4 średnie papryki (dwie czerwone, dwie innego koloru)
  • 5 średnich ogórków kiszonych
  • majeranek, ostra papryka, słodka papryka, pieprz cayenne,  biały pieprz, sól
Wszystkie warzywa kroimy w drobną kostkę. Podsmażamy najpierw cebulkę, potem dodajemy pomidory i paprykę i jeszcze kilka minut smażymy. Zalewamy sosem pomidorowym i gotujemy, aż papryka będzie miękka. Na samym końcu dodajemy cukinię i ogórki kiszone i gotujemy tylko 3-4 minuty, żeby cukinia była jeszcze lekko chrupiąca. Wyłączamy ogień i doprawiamy do smaku przyprawami - już nie gotujemy.

Wystąpił błąd w tym gadżecie.