Powitanie

Witaj na moim blogu☼ Skoro już tu jesteś, pewnie interesujesz się zdrowym odżywianiem. Chętnie podzielę się z Tobą moją pasją i wiedzą. Nie znajdziesz tu przepisów z użyciem białej mąki ani białego cukru, ale z pewnością znajdziesz dużo smaczniejszych i lepszych pomysłów na zdrowe życie ☼ Zapraszam do czytania i komentowania moich wpisów oraz oglądania filmów. Mam nadzieję, że miło spędzisz czas:-) Ściskam Cię serdecznie, Sylwia

Zapraszam do subskrypcji moich filmów na you tube:-)

środa, 12 grudnia 2018

103 surowe przepisy roślinne - "Zdrowie na całe życie"

Kochani, moja książka w formie eBook'a z surowymi przepisami jest już gotowa. Bardzo się cieszę i jestem ogromnie podekscytowana, że nareszcie mogę się nią z Wami podzielić.

Zamierzałam przygotować 50 surowych przepisów, ale w trakcie pracy liczba ta stopniowo się zwiększała. Codziennie przychodziły mi do głowy nowe pomysły, chciałam się podzielić jeszcze jednym i jeszcze jednym przepisem na dressing, przystawkę lub deser i ostatecznie zakończyłam pracę na 103 przepisach:-)
Chcesz KUPIĆ? Kliknij TUTAJ

Są to przepisy na dania, przystawki i desery surowe. Dlaczego tylko surowe? Niezależnie od tego jak się odżywiasz na co dzień surowe pokarmy powinny stanowić przynajmniej 70% Twojego pożywienia. W ten sposób dostarczysz sobie niezbędne wartości odżywcze i możesz cieszyć się zdrowiem przez całe życie.

Większość moich przepisów możesz dodawać do potraw gotowanych, szczególnie sałatki, surówki i przystawki. W książce znajdziesz też wiele propozycji na dressingi, sosy i dipy, które wspaniale podkreślają smak warzyw.
Są także przepisy na słodkie śniadania lub desery, które możesz zajadać bez wyrzutów, a nawet z korzyścią dla zdrowia i figury.

Przepisy są bardzo proste, kolorowe, niezbyt skomplikowane, każdy jest w stanie je przyrządzić. Nie wymagają dużo pracy i w większości niewiele czasu. Jest kilka przysmaków, na które trzeba poczekać dłużej, ale warto:-) (to np. ciastka i naleśniki). Tych potraw nie jada się jednak na co dzień:-)

Jeśli chcesz spróbować surowej diety i jeść w ten sposób w 100%, z pomocą moich przepisów możesz przez kilka tygodni, a nawet kilka miesięcy nie jeść nic innego. Książka "Zdrowie na całe życie" może posłużyć jako Twój jadłospis i baza to dalszego odkrywania uroków witarianizmu.


W moich przepisach nie znajdziesz cukru (choć wiele z nich jest słodkich:-), nabiału, glutenu i produktów przetworzonych. Odkryjesz natomiast jak wspaniały smak mają warzywa w połączeniu z naturalnymi dressingami, jak niezwykle smakują owocowe lody i jak pyszne mogą być naleśniki z polewą czekoladową.


Przy każdym przepisie w prawym górnym roku znajdziesz oznaczenie o zawartości kalorii. Klikając w tym miejscu otworzysz folder ze szczegółową rozpiską każdego przepisu i podziałem na białka, tłuszcze, węglowodany i inne wartości odżywcze - w dwóch wersjach - amerykańskie j i europejskiej (tabelki są w języku angielskim).


Poza tym pod wieloma przepisami znajdziesz ciekawostki dotyczące niektórych produktów - co zawierają, dlaczego warto je jeść i jaki mają wpływ na nasze zdrowie. Mam nadzieję, że te ciekawostki Ci się spodobają i zachęcą do jedzenia tych wspaniałych darów, którymi hojnie
obdarzyła nas natura.

Zachęcam do zapoznania się ze spisem treści, który mam nadzieję przekona Cię do wypróbowania moich propozycji.


Książkę możesz kupić TUTAJ. Jeśli się na to zdecydujesz, koniecznie napisz do mnie jak Ci się podobają i smakują moje przpisy. To dla mnie zawsze wielka radość i motywacja do dalszej pracy. Życzę Ci miłego "kucharzenia" i zdrowia na całe życie:-)

Zajrzyj do środka:






czwartek, 25 października 2018

🍁Top 3 przepisy z DYNI 🍁

Czy wiecie jak wiele jest gatunków dyni? Ponad 760! Ile z nich próbowaliście? Hm... ja chyba kilka:-) To niesamowite jak dynie różnią się od siebie wyglądem, wielkością, smakiem i teksturą. Możemy z nich przyrządzać tak wiele wspaniałych dań, że nigdy mogą się nie znudzić. Dziś chcę Wam zaproponować moje ulubione 3 przepisy z dyni - z dyni makaronowej, piżmowej i żołędziowej. Jeśli jeszcze ich nie próbowaliście musicie to nadrobić w tym sezonie:-) - polecam serdecznie! 

Dynia reguluje pracę jelit, działa oczyszczająco i moczopędnie, pomaga przy zaparciach, wspomaga procesy odchudzania. Korzystajcie z sezonu na te pyszne owoce!  

Zobacz jak przyrządzić moje 3 ulubione przepisy z dyni:-)



Dynia makaronowa
  • niewielka dynia makaronowa
  • 2-3 szklanki szpinaku
  • 1-2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, ulubione przyprawy
  • opcjonalnie suszone pomidory


Dynia piżmowa

Najlepsza dynia na frytki lub pieczona z warzywami!
  • dynia piżmowa
  • 2 papryki
  • cebula
  • szczypiorek (dwa pęczki)
  • 2 łyżki oleju (kokosowy lub z awokado)
Przyprawy:
  • suszona papryka
  • kolendra
  • kumin
  • czosnek
  • kurkuma
  • sól
  • pieprz
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 3 cm świeżego imbiru


Dynia żołędziowa
  • dynia żołędziowa
  • olej kokosowy
  • cynamon cejloński
  • syrop klonowy
  • orzechy pekan


Na moim blogu znajdziesz również inne, fantastyczne przepisy z dynią w roli głównej. 

Pyszne desery znajdziesz tutaj.


Kremowe, aromatyczne zupy - tutaj i tutaj:



Babeczki dyniowe są tutaj.

sobota, 6 października 2018

Kolagen na diecie surowej/wegańskiej? Żel z Irish Moss na mocne kości i stawy.

Irish moss - mech irlandzki - to glony, które mają wiele wspaniałych składników dla naszego zdrowia i są często stosowane przez osoby jedzące na surowo. Zawierają między innymi tak cenny jod, brom, wapń, potas, selen, żelazo oraz karagen (substancja galaretowata, która wspaniale działa na nasz żołądek i cały układ trawienny). Irish Moss to źródło wielu antyoksydantów, witamin i minerałów, poprawia wygląd skóry (niektórzy uważają, że naprawdę odmładza:-), jest często stosowany w leczeniu górnych dróg oddechowych (np. kaszlu) i przy zaparciach.


Irish Moss trzeba przede wszystkim dobrze wypłukać, najlepiej 4-5 razy. Jest w nim często piasek i inne zanieczyszczenia. Gdy jest już czysty zalewamy świeżą wodą i zostawiamy na kilka do kilkunastu godzin.  Po tym czasie wodorosty są gotowe do spożycia. Możemy je przechowywać w słoiku w wodzie lub zrobić z nich żel. 


Garść namoczonego Irish Moss zalewamy 2 szklankami wody i miksujemy na gładką pastę. Można dodać więcej wody, żeby żel był rzadszy. Wstawiamy do lodówki (tam jeszcze zgęstnieje) i przechowujemy do 2-3 tyg. 

Irish Moss ma delikatny posmak morski, trzeba się do jego smaku przyzwyczaić. 

Jak stosować? 

Ja najczęściej dodaję łyżkę pasty do koktajlu, ale świetnie sprawdza się również jako zagęszczacz do sosów, surowych serów i deserów.

Dajcie znać czy macie jakieś swoje ulubione sposoby na zastosowanie glonów Irish Moss.


piątek, 28 września 2018

Jesienne oczyszczanie 2018!

Kochani, dopiero skończyliśmy oczyszczanie wiosenne, a tu już pora na kolejne, jesienne! Na prośbę niektórych z Was przygotowałam więc nowy projekt wspólnego oczyszczania!


Program trwa 10 dni i jest podzielony na 4 części. 

Dzień 1 i 2 - pijemy soki, koktajle, zupy i jemy prawie wszystkie owoce i warzywa.

Dzień 3, 4, 5 - to dni na płynach, gdzie możemy pić soki (koktajle tylko w niektórych przypadkach), zupy, wodę i herbaty ziołowe.

Dzień 6, 7, 8 - to dni warzywne:-) i oczywiście soki, woda, herbaty

Dzień 9 i 10 to wstęp do wychodzenia - do warzyw dodajemy owoce i pomału tłuszcze.


Dołączając do programu otrzymasz :

  • eBook'a z planem oczyszczania, przepisami, listą produktów i wskazówkami, które pomogą Ci przygotować się do postu, wytrwać w nim i odżywiać się zdrowo później:-)
  • dostęp do zamkniętej grupy na Facebook'u  - tylko dla uczestników programu
  • dostęp do 4 transmisji na żywo w czasie których będziemy omawiać proces oczyszczania i wszystkie etapy programu, rozmawiać o zdrowym odżywianiu, wychodzeniu z postu i odżywianiu po poście
  • moje codzienne wsparcie oraz możliwość indywidualnego kontaktu i wsparcie grupy, które jest niezwykle cenne w czasie oczyszczania

Czego możesz oczekiwać po jesiennym programie oczyszczającym?

  • zrzucenia kilku kilogramów jeśli jest taka potrzeba
  • wspaniałego samopoczucia
  • lekkości i przypływu energii
  • lepszego snu
  • większej kontroli nad swoimi słabościami 
  • motywacji do zdrowego jedzenia po zakończeniu postu


Cena programu to 250zl - w zależności od kursu dolara może się trochę różnić (2-3zł). Cena będzie wyświetlona w walucie kraju, w którym mieszkasz lub w walucie, którą wybierzesz w lewym dolnym rogu strony.
Zapłacić możesz kartą kredytową lub debetową oraz przez Paypal.


Jeśli nie wiesz jak zapłacić przez Paypal (najlepsza i najbardziej bezpieczna opcja płatności jaką znam i z jakiej od lat korzystam), dzięki niej możesz bezpiecznie robić zakupy na całym świecie,  wejdź na www.paypal.pl


Liczba miejsc jest ograniczona, ponieważ niezwykle ważna jest dla mnie możliwość poznania Was bliżej i stworzenia grupy, w której każdy będzie się czuł dobrze i swobodnie. Z doświadczenia wiem, że w zbyt dużych grupach nie ma takiej atmosfery.

Jeśli jeszcze się zastanawiasz czy taki program jest dla Ciebie, przeczytaj kilka komentarzy poniżej, napisanych przez uczestniczki oczyszczania wiosennego. Dostałam od nich maile po zakończonym poście i do dziś się wzruszam gdy je czytam... to tylko część tak wspaniałych komentarzy, nie będę tu wrzucać wszystkich, ale za każdy jestem ogromnie wdzięczna♥


Droga Sylwio,

Chciałabym Ci podziękować za zorganizowanie tej grupy. Wnioskuje, ze jest to pierwszy raz dla Ciebie również, co poniekąd czyni to ta grupę jeszcze ciekawsza.  Śledziłam Twój blog już od jakiegoś czasu.

Mam problem z nadwaga, ważę  85 kilo już od dawna, waga waha się pomiędzy 80 a 85. Mam dwójkę dzieci. Ale to nie one spowodowały przyrost mojej wagi, przybrałam tak jak zaczęłam pracować, przeprowadziłam się do UK, no i z wiekiem. Będąc ze Slimming World udało mi się schudnąć do 78 kilo, potem przytyć, oraz raz dzięki ćwiczeniom do 78 kilogramów. Moja waga z czasu studiów w Polsce 17 lat temu to 68. Myślę sobie ze jak bym ważyła 75 to bym była bardzo szczęśliwa. 

Ale tak jak wspominałam nie zapisałam się na oczyszczanie ze względu na spadek wagi, chciałam sobie postawić wyzwanie, spróbować nie jeść mięsa i nie pic kawy. O kawę się o dziwo nie bałam, bo już od jakiegoś czasu piłam wodę z octem jabłkowym z rana. Cale doświadczenie dla mnie było niesamowite. Motywowałaś nas, byłaś Sylwio dostępna cały czas, nawet zadręczałam Cię mailami. Zorganizowałaś ciekawe wykłady. Spotkań było jak dla mnie idealnie, czasowo również, bo po pracy szybciutko przychodziłam do biura Cię posłuchać. Nie wiem jak dali rade ludzie w US, pewno łączyli się w czasie lunchu.
A jak raz powiedziałaś ze nie możesz spać jak my się źle czujemy, to tylko pokazało mi ze robisz to Sylwiu z pasji, ale również ze swojego dobrego serducha. Niesamowite! Jeszcze raz Ci dziękuje. Dla mnie wszystkiego było w sam raz. A podane przepisy bardzo konieczne, dla takich nowicjuszy jak ja. Mój jedyny mały problem, ze może nie wszystko uchwyciłam, ale dzięki temu, ze nie planujesz zamknąć na razie grupy, mam czas żeby wszystko przejrzeć. Ludzie tez byli niesamowici, osoby z większym doświadczeniem chętne radzące. 

Pozdrawiam Cię i jeszcze raz dziękuje za wszystko. Jesteś wspaniałą inspiracja.

Gosia
---------------------------------------------

Sylwia,
Moich kilka słów o programie, który wspólnie przeszliśmy. Bardzo się cieszę, że się zdecydowałam, choć na początku miałam wiele obaw czy dam radę, czy nie wymięknę w trakcie i zmarnuje wszystko. Natomiast okazało się, że dzięki Tobie i grupie przeszło to bardzo łatwo i z wyjątkiem pierwszego dnia, można powiedzieć bezboleśnie. Duża w tym Twoja zasługa. Potrafisz tak człowieka nakręcić że wszystko wydaje się proste i łatwe. Bardzo pomocne były wideo, które robiłaś na żywo. Twoje słowa otuchy, zachęta do działania, zaangażowanie, motywowanie i wiara w nas, że potrafimy, że damy radę powodowały, że uwierzyłam, że dam radę, że to wcale nie takie trudne. Niezwykle pomocne były przepisy, które dla nas przygotowałaś, porządkowały dzień i nie było stresu, że się nie wie co i jak jeść, pić. 
Wsparcie grupy, było nieocenione w tych dniach, fajne było to, że się na wzajem wspieraliśmy, że mogliśmy razem przez to przejść, atmosfera na Grupie była super, czułam się tak jakbym od dawna wszystkich znała i jakbyśmy byli grupą starych znajomych :) Absolutnie nie żałuję, że dołączyłam do grupy było to fantastyczne doświadczenie. Teraz wiem, że mogę wszystko i że wszystko jest w głowie.
Sylwia dziękuję, że jesteś! Jak już Ci wcześniej pisałam to Ty byłaś osobą, dzięki której kilka lat temu przeszłam na dietę roślinną, przypadkiem trafiłam na Twój kanał, ale jak trafiłam tak już zostałam :) żałowałam tylko że tak późno. Dzięki Tobie pokochałam ten sposób jedzenia i zdrowie jedzenie stało się dla mnie ważne.
Pozdrawiam Cię serdecznie, przesyłam uściski z Krakowa i życzę Ci dalszych sukcesów w promowaniu zdrowego jedzenia i wciągania w świat, który pokazujesz coraz większej liczby osób :)
Agnieszka

------------------------------------------
Kochana Sylwio,
Z najwieksza przyjemnością odpowiem na Twojego maila siedząc otoczona ciepłą woda z cytryną i sokiem odchudzającym z Twojego bloga .
....................................... 
Kiedy na facebook'u zauważyłam Twoje ogłoszenie o detoksie, pomyślałam, że spróbuję raz jeszcze. Dodatkowo zakupiłam książkę Marka Zaremby 'Boży skalpel". Uzbrojona w Twoje wskazówki i wsparcie oraz książkę, ruszyłam. O dziwo, nie miałam takich strasznych początków jak w maju. Jedynie ból głowy - ale do wytrzymania. Z niecierpliwością ale i niepokojem oczekiwałam procesów ozdrowiennych i się pojawiły, aż trzy: kostka u prawej stopy, nerki i prawy jajnik. To wszystko miało dla mnie sens i przyjęłam ten ból z miłością. Nota bene, co co dla mnie było przełomem i na pewno zmotywowało mnie do wytrwania to film z Eweliną. Jedno zdanie, które powiedziała trafiło do mnie najbardziej i stało się równocześnie mottem mojego oczyszczania: Oczyszcznie i zdrowe odżywianie może stać się sposobem na życie , a nie chwilową dietą, jęśli wyjdziemy z poziomu miłości do siebie, a nie lęku  BINGO! Wtedy właśnie zrozumiałam gdzie jest przysłowiowy pies pogrzebany. Dawno juz przestałam rozkoszować sie jedzienie i skupiłam na komponowaniu potraw jedynie aby były zdrowe i jak najbardziej wartościowe, ale nie były dla mnie ani apetyczne, ani nasycajace na dłużej. Wobec czego między tymi potrawami podjadałam słodycze i białe pieczywo dzieciom, czując na poziomie ciała i umysłu, że to bardzo szkodzi.
Bardzo podobało mi się, że zostawiłaś nam wolną rękę w wyborze potraw. To dla mnie osobiście okazało się kolejna cegiełka sukcesu. Zadawałam sobie pytanie na co mam aktualnie ochotę i to przyrządzałam z dozwolonych składników. Wsłuchałam się i dałam prowadzić mojemu ciału i potraktowałam je z miłością. Tak jak radziła Ewelina skupiłam się na tym ile dobrego robię dla siebie.
To, że czuwałaś nad nami, również mi bardzo pomogło. Czułam się bezpiecznie prowadzona za rękę przez kogoś kto już tą drogę przeszedł i służy ogromną wiedzą i zaraża duchem walki. Za to Ci bardzo dziękuję Sylwio.

Magda.

--------------------------------------------
Kochana Sylwio (aka nasz guru, wodzu, kapitanie, albo i generale😁),
Dzięki za dodatkowe przepisy. Jestem pod wrażeniem jak opiekujesz się i prowadzisz naszą grupą. Zapisując się nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać. Jestem bardzo mile zaskoczona. „Znając” Cię z kanału na you tube, domyślałam się, że jesteś osobą oddaną całym sercem swej pasji. I wcale się nie zawiodłam. Masz serce do tego co robisz i ludzie to czują. Myślę, że pomagasz wielu osobom by żyli dłużej, zdrowiej i ... szczęśliwiej. A to nie mało...Nie wiem czy jest to Twoje takie pierwsze internetowe oczyszczanie czy też kolejne, ale zachęcam Cię do kontynuowania. Robisz mówiąc nieładnie dobrą robotę. Ja ze swej strony życzyłabym sobie by spotkać kogoś takiego jak Ty dużo wcześniej. 

 Z pewnością dużo Cię to kosztowało, takie zaangażowanie wyczerpuje psychicznie. Z pewnością ludzie nie dawali Ci spokoju. Ale wiem, że Ty to kochasz❤️ więc szybko się zregenerujesz. Życzę dalszych sukcesów. Chciałam kontynuować te dni na sokach, ale nie wiem czy dam radę. Ja też kocham jeść i nie wiem czy będę mieć silną wolę by przedłużyć ten post. Zobaczę jak się będę czuć. Jak to mówiła Ewelina, nie możemy sie wiecznie katować i basebolować. Musi tu być miłość 😁. Do usłyszenia, dzięki za wszystko. 
Halina

----------------------------------------

Jeśli masz ochotę spróbować, dołącz do mnie 19 października!

Tu możesz zarezerwować swoje miejsce i dokonać wpłaty - 👉REZERWUJĘ👈



poniedziałek, 24 września 2018

Zielone kokjtale - 5 super zdrowych przepisów!


Picie zielonych koktajli może mieć wiele korzyści zdrowotnych. Można w ten sposób dostarczyć sobie takich ilości warzyw i liści, których nie bylibyśmy w stanie zjeść. Koktajle  - w przeciwieństwie do soków - zawierają błonnik, który sprawia, że jesteśmy najedzeni i syci po wypiciu szklanki koktajlu. Takie rozwiązanie jest super sprawą dla osób, które nie chcą spędzać w kuchni dużo czasu. Zrobienie koktajlu zajmuje 2-3 minuty, dla bardzo powolnych może 5:-))) Zielony koktajl jest wspaniałym posiłkiem samym w sobie - nie dodatkiem:-) Dla osób na surowej diecie jest to najlepsza metoda, by dostarczyć sobie odpowiednią ilość kalorii.

Ponieważ mrożone owoce nie tracą tak wielu wartości, koktajle można pić przez cały rok.



-------------------------------------------------
Koktajl bananowo - selerowy

  • 3 banany
  • 2 szklanki soku z selera
  • 4-5 liści jarmużu
-------------------------------------------------


-------------------------------------------------
Koktajl tropikalny
  • 2 banany
  • mango
  • szklanka ananasa
  • szklanka soku pomarańczowego
  • szklanka wody
-------------------------------------------------



-------------------------------------------------
Koktajl truskawkowo - malinowy

  • szklanka truskawek
  • szklanka malin
  • banan
  • szklanka soku pomarańczowego lub wody
-------------------------------------------------


-------------------------------------------------
Koktajl jagodowy
  • 2 szklanki jagód
  • banan
  • 2 daktyle
  • 2 szklanki wody
-------------------------------------------------

-------------------------------------------------
Koktajl jabłkowo - szpinakowy
  • 2 jabłka
  • 2 gałązki selera naciowego
  • 2 szklanki szpinaku
  • 2 daktyle
  • pół ogórka
  • 2 szklanki wody
-------------------------------------------------

środa, 18 lipca 2018

Surowe chlebki / placuszki/ tortille - RAW & SIMPLE:-)

Niezależnie od tego czy jesteś na surowej diecie czy nie - ten przepis może Ci się przydać. Surowe placuszki, które dzisiaj zrobimy, mogą zastąpić tradycyjny chleb czy tortille - są przy tym zrobione z warzyw, nasion i orzechów i zachowują wszystkie swoje wartości odżywcze. Przygotowane na surowo, czyli nie podgrzewane do temperatury wyższej niż 41stC (105F) zachowują witaminy, minerały i enzymy - pozbywamy się tylko wody. Nie wspomnę już o tym, że smakują obłędnie... :-)

Proponuję Ci zrobić od razu 3 wersje i wybrać tę, która Ci najbardziej zasmakuje na przyszłość (choć ja lubię mieć  zawsze wszystkie dla urozmaicenia). 



Surowe placuszki czerwone:
  • pół średniej cukinii
  • pół czerwonej papryki
  • 1 pomidor
  • 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • przyprawy: papryka, czosnek suszony, sól, pieprz, sos sojowy
Surowe placuszki żółte:

  • 2 pomidory
  • pół szklanki namoczonych migdałów
  • kilka liści bazylii
  • 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • przyprawy: 2 łyżki drożdży nieaktywnych, 2 octu jabłkowego, sól, pieprz
Surowe placuszki czarne:
  • pół szklanki namoczonych orzechów włoskich
  • pół średniej cukinii
  • 5-6 pieczarek
  • 2 łyżki sezamu
  • przyprawy: 2 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki octu jabłkowego, sól, pieprz

Orzechy powinny być moczone przynajmniej kilka godzin, najlepiej przez noc.
Miksujemy wszystkie składniki z malakserze - dodając siemię lniane lub sezam, na końcu (zobacz video z przepisem). Przekładamy do miseczki i doprawiamy do smaku.

Placuszki układamy na blaszce lub suszarce do warzyw, u mnie najlepiej smakują gdy tacki suszarki są wyłożone papierem do pieczenia. Żeby placuszki zachowały swoje wartości i były surowe - temperatura suszenia nie powinna przekroczyć 41 stC (105F) - niektóre piekarniki mają taką opcję, ale większość niestety nie... dlatego warto kupić suszarkę, jeśli planujemy robić takie cuda częściej:-) 

Moje surowe placki były gotowe po całej nocy suszenia - długość zależy zawsze od wilgotności powietrza, temperatury, grubości placków... trzeba po prostu sprawdzać kiedy są gotowe.

Przechowujemy je do kilku tygodni w szklanym pojemniku.

Nasze gotowe placuszki zajadamy jako dodatek do sałatki albo jako zastępnik chleba:-))) - żeby nie zmiękły kładę na nie zawsze liście, a dopiero potem inne warzywa i jakąś pastę - są pyszne, spróbujcie koniecznie:-)





piątek, 25 maja 2018

🍴Gulasz warzywny z soczewicą🍴 - CURRY - z brokułami i jarmużem - wegański obiad!

Gulasz warzywny z soczewicą - CURRY - z brokułami i jarmużem - wegański, pyszny, zdrowy, po prostu genialny obiad! Wiem, że piszę podobne rzeczy przy każdym przepisie, ale co ja poradzę, że to jedzenie jest takie dobre :-)))))) Ja je po prostu kocham i dlatego dzielę się nim z Wami ♥♥♥ Do tego przepisu podejdźcie kreatywnie i zmieniajcie warzywa i zieleninę, bazą jest soczewica i przyprawy, z resztą eksperymentujcie. Smacznego ☺