Powitanie

Witaj na moim blogu☼ Skoro już tu jesteś, pewnie interesujesz się zdrowym odżywianiem. Chętnie podzielę się z Tobą moją pasją i wiedzą. Nie znajdziesz tu przepisów z użyciem białej mąki ani białego cukru, ale z pewnością znajdziesz dużo smaczniejszych i lepszych pomysłów na zdrowe życie ☼ Zapraszam do czytania i komentowania moich wpisów oraz oglądania filmów. Mam nadzieję, że miło spędzisz czas:-) Ściskam Cię serdecznie, Sylwia

Przepisy na Boże Narodzenie

Zapraszam do subskrypcji moich filmów na you tube:-)

środa, 11 grudnia 2013

Barszcz wigilijny - najlepszy:-)

Na naszym stole, w wieczór wigilijny, królują dwie zupy - barszcz czerwony i grzybowa. Barszcz czerwony musi być jednak na prawdziwym, buraczanym zakwasie, który może stać nawet do kilku tygodni w lodówce, więc nie ma problemu, żeby spokojnie i bez stresu przygotować go nieco wcześniej. Przepis na zakwas znajdziecie też na moim blogu - tutaj.
Składniki na 3 litry wody:
  • 5-6 średnich buraków
  • 1 mała cebula
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 2 garści suszonych grzybów
  • 4-5 ziaren ziela angielskiego
  • 4 listki laurowe
  •  sól
  • majeranek (opcjonalnie)
  • pół litra zakwasu z buraków (może być też więcej lub mniej, musicie sami ocenić smak)
  • 1 ząbek czosnku (jeśli zakwas buraczany nie jest zbyt czosnkowy)
Grzyby moczymy w ciepłej wodzie 1-2 godziny (ilość wody taka, żeby swobodnie zakryła grzybki). Obieramy buraki i pozostałe warzywa, kroimy je w mniejsze kawałki, zalewamy wodą, wrzucamy ziele angielskie i listki laurowe  i gotujemy na małym ogniu. Grzyby gotujemy w tej samej wodzie, w której się moczyły. Po 1-1.5 godziny łączymy wywar buraczany z grzybowym, zupę doprawiamy solą, możemy dorzucić ząbek czosnku. Gdy zupa lekko przestygnie pomału dodajemy zakwas. Po dodaniu zakwasu zupy nie można już gotować. Ilość zakwasu zależy od intensywności jego smaku, musicie próbować i dodać więcej lub mniej, jak Wam bardziej odpowiada:-) Na końcu możecie też dodać majeranek.
Barszcz z buraków dobrze jest ugotować dzień wcześniej, żeby wszystkie smaki się połączyły. Ja przecedzam zupę dopiero przed podaniem, nie po ugotowaniu.

8 komentarzy:

  1. Pięknie wygląda:), z pewnością smakuje bosko!U mnie zakwas już gotowy i rozlany w butelki.dziś już zamówiłam karpia:),także święta już tuz tuz:)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale świątecznie u Ciebie. Tak pięknie. Najważniejsze na stole już jest. Pyszny, esensjonalny barszcz. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. naszła mnie taka smutna refleksja, że w tak wielu domach "gotuje się" barszcz z torebki... bo szybko i przecież "też smacznie"...okropieństwo...
    nie wyobrażam sobie świąt z substytutami

    pozdrawiam Cię cieplutko, Sylwia i wybacz tak rzadkie odwiedziny, ale jakoś chyba doba mi sie skurczyła ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego czas to zmienic i pokazywac, ze mozna tez bez torebki ugotowac pyszny barszczyk:-)

      Usuń
  4. Masz rację że pyszny barszczyk to domowy barszczyk a nie z torebki. Twój to samo zdrowie i natura :-) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. Barszczyk jest obłędny ! Wyrazisty smak i kolor,nic dodać nic ująć,zagościł w mojej kuchni nie tylko od święta :) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. a z czym podajesz taki barszczyk? z pierogami z kapustą i grzybami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, z takimi właśnie pierogami lub z uszkami:-)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze, porady i miłe słowa- czytam je z wielką radością:-) Więc piszcie, piszcie, piszcie...:-)))

Jeśli potrzebujesz motywację, pomoc w schudnięciu czy zmianie nawyków żywieniowych, prowadzę również indywidualny coaching. Zajrzyj tutaj: http://www.kierunekzdrowie.com/p/coaching.html

Wystąpił błąd w tym gadżecie.