Powitanie

Witaj na moim blogu☼ Skoro już tu jesteś, pewnie interesujesz się zdrowym odżywianiem. Chętnie podzielę się z Tobą moją pasją i wiedzą. Nie znajdziesz tu przepisów z użyciem białej mąki ani białego cukru, ale z pewnością znajdziesz dużo smaczniejszych i lepszych pomysłów na zdrowe życie ☼ Zapraszam do czytania i komentowania moich wpisów oraz oglądania filmów. Mam nadzieję, że miło spędzisz czas:-) Ściskam Cię serdecznie, Sylwia

Zapraszam do subskrypcji moich filmów na you tube:-)

Przekąski karnawalowe

czwartek, 19 grudnia 2013

Kandyzowana skórka pomarańczowa - zdrowa, bez białego cukru i w czekoladzie:-)

To najpyszniejsza skórka kandyzowana, jaką jadłam:-) Do tej pory robiłam ją zawsze z białym cukrem, więc w tym roku ciężko mi było z myślą, że nie zrobię jednego z moich ulubionych deserów świątecznych:-) Postanowiłam wypróbować xylitol.... Pomysł okazał się wspaniały ☺. Skórka wyszła pyszna, a w połączeniu z czekoladą smakuje wręcz wyśmienicie, o niebo lepiej niż ta z białym cukrem...

Składniki:
  • 4-5 pomarańczy
  • 2 szklanki xylitolu
  • 11/4 szklanki wody
  • kieliszek alkoholu (najlepiej czysta wódka)
Pomarańcze dokładnie szorujemy, moczymy kilkanaście minut w occie, płuczemy, obieramy i kroimy w cienkie paseczki (5-6mm). Następnie wrzucamy je do garnuszka z wodą, chwilę gotujemy i przecedzamy.
Przygotowujemy syrop z xylitolu, wody i alkoholu - podgrzewamy je na malutkim ogniu, a gdy xylitol się rozpuści dorzucamy skórki pomarańczowe i gotujemy na małym ogniu około 1-1.5 godziny. W międzyczasie mieszamy skórki, żeby były dobrze pokryte syropem. Gdy syropu już prawie nie będzie, przekładamy pomarańcze na blaszkę wyłożoną papierem i zostawiamy, żeby ostygła.
Gotowe skórki możemy pokroić w kosteczkę, włożyć w słoiku do lodówki i używać do deserów i wypieków. Możemy też obtoczyć je w rozpuszczonej, gorzkiej czekoladzie i przegryzać jako zdrowy snack:-) U mnie znikają w oszałamiającym tempie, więc w przyszłym roku zrobię jeszcze więcej:-)))
Skórki pokryte czekoladą smakują rewelacyjnie, spróbujcie koniecznie♥




16 komentarzy:

  1. Smakują, smakują a jak pięknie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy bym nie wpadła na to, by zrobić taką skórkę, ale czemu nie, wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda twoje skórka, w czekoladzie pomysł świetny. Jak ładnie podałaś całość :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień dobry:)
    Nigdy w ten sposób nie robiłam skórki. Pyszną jadłam w Chorwacji, ale nie zdradzono mi przepisu;). Ta wg Twojego przepisu jest równie pyszna. Serdeczne dzięki:)
    Pozdrawiam Lena

    OdpowiedzUsuń
  5. 11/4 ? czy pomyłka i miało być 1/4szklanka wody?

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy na stewi syrop będzie okej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że każdy cukier będzie tu ok, na pewno będzie jednak różnica w smaku i może być w konsystencji

      Usuń
  7. Mam pytanie: czy z tego syropu, co zostanie, można coś zrobić lub do czegoś użyć? Dziękuję za odpowiedź. Irina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, u mnie nic nie zostaje, obtaczam wszystko w syropie, zostawiam do zastygnięcia i nic więcej już nie ma:-)

      Usuń
  8. Sylwiu swietny pomysl:)
    Jak dlugo mozemy przechowywac taka skorke w czekoladzie? I przy okazji Twoje sliwki w czekoladzie? Musze rozplanowac prace przedswiateczne w kuchni. Chetnie zrobilabym je juz wczesniej,aby nie stac 3dni w kuchni.

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja robię skórkę i śliwki 4-5 dni przed świętami i są dobre spokojnie jakieś dwa tygodnie, jeśli przechowuję w chłodnym miejscu (u mnie garaż lub piwnica) w puszce - nie wiem czy dłużej, bo zawsze w tym czasie znikają. Pozdrawiam i smacznego:-)

      Usuń
  9. Przepis na kandyzowaną skórkę pomarańczową jest mało precyzyjny. Nie byłem pewien co ma oznaczać "gotowanie na małym ogniu". Wpadłem na pomysł żeby gotować na jak najmniejszym możliwym ogniu, i źle wybrałem. W angielsko-języcznych przepisach jest to bardziej sprecyzowane: "simmer". Nasze, polskie słownictwo nie przewiduje takiego wyrażenia: jest to podgrzewanie do temperatury 80-90 stopni Celsjusza, nie więcej. Gotowanie to podgrzewanie do temperatury wrzenia, a po angielsku to jest "boil" i dla wody to jest temperatura 100 stopni Celsjusza (°C). Tak więc, skórkę pomarańczową należy najpierw rozgotować do miękkości w wodzie bez cukru lub jakiegokolwiek słodzika, odcedzić, i podgrzewać, ale NIE GOTOWAĆ w roztworze wody z cukrem/słodzikiem w temperaturze określanej jako "simmer/simmering", tj. 80-90 stopni Celsjusza (przelicznik na stopnie Fahrenheita jest na internecie).
    Właściwie to nawet można gotować tę skórkę ale tylko w początkowej fazie, gdy roztwór wody ze słodzikiem całkowicie pokrywa skórkę. W miarę jak woda odparowuje, temperaturę należy ustalić na "simmer".
    W moim przypadku skórka stwardniała "na kamień" po ostygnięciu; oczywiście, było to PRZED wszystkimi powyższymi ustaleniami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałbym dodać do poprzedniego wpisu odnośnie skórki pomarańczowej, że ta moja stwardniała oprócz stwardnienia, zmieniła kolor na ciemno-brązowy, łącznie z albedo, tj. tą białą spodnią częścią skórki; smak również ledwo przypomina smak skórki pomarańczowej. Podejrzewam że spowodowane to było zbyt wysoką temperaturą zwłaszcza końcowej fazy procesu. Jeden z angielsko-języcznych przepisów mówi że gdy temperatura w końcowej fazie procesu zbliża się do 250 stopni Fahrenheita, szybko należy wyjmować skórkę i kończyć proces.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze, porady i miłe słowa- czytam je z wielką radością:-) Więc piszcie, piszcie, piszcie...:-)))

Jeśli potrzebujesz motywację, pomoc w schudnięciu czy zmianie nawyków żywieniowych, prowadzę również indywidualny coaching. Zajrzyj tutaj: http://www.kierunekzdrowie.com/p/coaching.html

Wystąpił błąd w tym gadżecie.