Powitanie

Witaj na moim blogu☼ Skoro już tu jesteś, pewnie interesujesz się zdrowym odżywianiem. Chętnie podzielę się z Tobą moją pasją i wiedzą. Nie znajdziesz tu przepisów z użyciem białej mąki ani białego cukru, ale z pewnością znajdziesz dużo smaczniejszych i lepszych pomysłów na zdrowe życie ☼ Zapraszam do czytania i komentowania moich wpisów oraz oglądania filmów. Mam nadzieję, że miło spędzisz czas:-) Ściskam Cię serdecznie, Sylwia

Przepisy na Boże Narodzenie

Zapraszam do subskrypcji moich filmów na you tube:-)

środa, 19 marca 2014

Przepis na zdrowy, domowy marcepan - najlepszy na świecie:-)

To najprostszy i najlepszy przepis na marcepan, jaki znam:-) Po sezamkach i chałwie, to kolejny słodycz, którego w sklepie już nie kupię. Smak ma po prostu doskonały i więcej dodawać chyba nie trzeba:-) Zrobicie? ☺ Na zbliżające się Święta Wielkanocne domowy marcepan będzie pysznym i pięknym dodatkiem na naszym stole:-)
Składniki:
  • 2 szklanki płatków migdałowych ( lub zmielonych migdałów)
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • kilka kropli aromatu migdałowego

Jeśli nie kupicie już zmielonych migdałów, kupcie płatki migdałowe. O wiele łatwiej jest je zmielić na proszek niż całe migdały. Można to zrobić małymi porcjami w młynku do kawy. Do sproszkowanych migdałów dodajemy syrop klonowy i aromat migdałowy i miksujemy blenderem do uzyskania plastycznej masy. Można z niej ulepić jakieś figurki lub powkładać do małych foremek i włożyć na godzinę do lodówki. Po tym czasie, jeśli wytrzymacie i nie zjecie marcepana od razu, wyjmujemy z foremek i pomalutku, delektując się każdym kęsem, zajadamy to przepyszne cudo:-) Nie rzucajcie się na wszystko od razu, choć będzie bardzo ciężko:-) 
Będziecie zachwyceni tym smakiem:-) ☼


Jeśli chcecie zobaczyć jak robię marcepan, zapraszam na filmik:-)

https://www.youtube.com/watch?v=vmXXdKeC6NU


33 komentarze:

  1. tak podejrzewalam :) jest juz moj:)buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Można to polać ciemną czekoladą?

    OdpowiedzUsuń
  3. Można wykorzystać migdały z wyrobu mleka migdałowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie można, ale nie sądzę, że smak będzie tak dobry. Jest to jakiś pomysł na wykorzystanie wiorków z mleka, ale raczej nie będzie tak dobre jak przy całych migdałach:-)

      Usuń
  4. Domowy marcepan rządzi! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na domowy chlebek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam mielone migdały, więc już nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić taki marcepan. W dodatku, że bardzo lubię :) Świetny, prosty przepis. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi pysznie, ale... Niby zdrowy, a jednak zawiera sztuczny aromat :(. No, chyba, że mamy na myśli aromat naturalny, ale o takich nie słyszałam ^^.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są naturalne aromaty migdałowe, beż żadnych toksycznych dodatków:-) W USA można je kupić w sklepach ze zdrową żywnością, myślę, że trzeba tylko dobrze poszukać:-)

      Usuń
    2. Naprawdę ? To jestem bardzo miło zaskoczona. Ale w Polsce chyba niestety takich nie ma :(. Ale jaki to problem zamówić z zagranicy. Dla chcącego nic trudnego :). Bardzo dziękuję za tą informację, jest ona dla mnie niezwykle cenna.

      Usuń
    3. Naturalne aromaty można nabyć na stronie wypiekarnia.pl :)

      Usuń
    4. Niestety na proponowanej stronie jest aromat migdałowy ale identyczny z naturalnym. Sama cena świadczy o tym że jest syntetyczny - 3,5 zł. Nadal poszukujemy aromatów naturalnych, jeśli wiecie gdzie można je dostać dajcie znać.

      Usuń
    5. Niestety na proponowanej stronie jest aromat migdałowy ale identyczny z naturalnym. Sama cena świadczy o tym że jest syntetyczny - 3,5 zł. Nadal poszukujemy aromatów naturalnych, jeśli wiecie gdzie można je dostać dajcie znać.

      Usuń
  7. Witam serdecznie,
    moje pytanie będzie odbiegało bardzo od tematyki tego bloga, ale z racji tej, że nie mam konta na youtube i nie mogę tam zadać pytania, dlatego piszę tutaj. Chciałbym się dowieć, czy znasz jakieś naturalne sposoby albo może w tych książkach, które kiedyś prezentowałaś są jakieś sposoby na wyleczenie uszkodzonej łąkotki.
    Z góry dziękuję za odpowiedź
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, ale nie słyszałam o takich sposobach, może ktoś z czytelników bloga będzie mógł coś doradzić. W książkach, które polecałam nie znalazłam nic konkretnego - ale też dokładnie nie pamiętam. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Od niedawna czytam Twój blog i muszę powiedź, że Twój sposób żywienia bardzo mi odpowiada. Chcę również od maja zacząć 6-cio tygodniową dietę dr Dąbrowskiej. Mam nadzieję, że wytrwam, bo niestety nie mam z kim jej przeprowadzić. Chciałbym napisać jeszcze kilka słów, ale z tego względu, że jest to wiadomość publiczna poprzestanę na tym ;-)

      Usuń
    3. Trzymam kciuki żeby Ci się udało:-) Jeśli będziesz miała ochotę napisać coś do mnie, śmiało pisz maila:-) Pozdrawiam

      Usuń
    4. Dr. Dąbrowska http://ewadabrowska.pl/ jest bardzo wiele osób które wyleczyła z różnych chorób, z uszkodzonej łąkotki także nawet na youtubie widziałam wywiad z kobieta która została wyleczona https://youtu.be/ec-LtDcuzmM

      Usuń
  8. Pysznie wygląda ten marcepan, na pewno spróbuję go zrobić. Pod przepisem na domową nutellę zostawiłam kilka pytań. Nie otrzymałam na nie jeszcze odpowiedzi. Rozumiem, że nie ma Pani czasu odpowiadać na wszystkie pytania w krótkim czasie, dlatego przypominam się tutaj, ponieważ bardzo zależy mi na odpowiedziach. Żeby ułatwić, wstawię tutaj jeszcze raz moje pytania:
    Moje pytanie dotyczy wody, o której pisze Michał Tombak w swojej książce ,,Droga do zdrowia”. Mówi on, aby wodę zagotować, ostudzić i wstawić na 2-3 godziny do zamrażarki i po roztopieniu ją pić. Ja bym się chciała zapytać, czy można wieczorem taką wodę przygotować? To znaczy zagotować ją, ostudzić i wstawić na 2-3 godziny do zamrażarki. Tego samego wieczoru ją wyjąć. Poczekać, aż się rozmarznie i wstawić ją do lodówki w szczelnym pojemniku. Rano ją trochę ogrzać w kąpieli wodnej (chodzi mi o to, aby nie bolało mnie gardło, więc bym ją trochę ogrzała, jeżeli tak można?). Pytam się, ponieważ nie mam możliwości zrobić tego rano. Kolejne pytanie również dotyczy wody, a dokładniej zaparzania herbaty. Michał Tombak mówił, żeby zagotować wodę, odczekać 2-3 godziny, aby ulotnił się chlor i taką wodą dopiero zaparzyć herbatę. Moje pytanie brzmi: Czy można chłodną wodą zaparzyć herbatę czy kawę? Moje kolejne pytanie dotyczy koktajli warzywnych i owocowych. Czy przygotowywanie koktajli z mrożonych warzyw i owoców dostarcza nam tyle samo składników odżywczych, co świeże owoce i warzywa? Czy przez cały rok można pić koktajle z mrożonych warzyw i owoców? Moje kolejne pytanie dotyczy łączenia produktów. Michał Tombak w swojej książce mówi o tym, żeby nie łączyć produktów białkowych z węglowodanowymi. Na Pani blogu widziałam sos z zielonej soczewicy z brązowym ryżem. Wiem, że soczewica jest produktem białkowym, a brązowy ryż węglowodanowym, chociaż również zawiera białko. Więc o co chodzi z tym niełączeniem produktów? Czyli połączenie np. jogurtu bądź kefiru z otrębami lub płatkami owsianymi to zły wybór? Może ja coś źle zrozumiałam. Dlatego piszę do Pani, ponieważ posiada Pani obszerniejszą wiedzę ode mnie. Z góry za nie dziękuję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, niestety nie zawsze moge odpowiadac na komentarze szybko, czasem je tez przeocze, a czasem po prostu nie starcza mi czasu:-) Zadala Pani tak wiele pytan, ze nie jestem na nie teraz w stanie odpowiedziec - nie na wszystkie:-) Jesli chodzi o wode mrozona - mysle, ze to co Pani chce robic z przygotowaniem jej dzien wczesniej jest jak najbardziej ok. Nie jestem tylko pewna tego podgrzania nastepnego dnia... Jesli chodzi o zaparzanie herbaty - goraca woda spokojnie mozna zaparzac, nie musi byc wrzatek, ale nie moze tez byc chlodna. O laczeniu pokarmow zrobie niedlugo film, wiec zapraszam do ogladania. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedzi. Czekam zatem na film. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Dzień dobry :) Natrafiłam na Pani konto na youtubie i bloga kilka dni temu i obejrzałam prawie wszystkie filmiki:) Są super i bardzo motywujące do zdrowej diety. Od dawna interesuje mnie zdrowe odzywanie. Jestem wegetarianką poki co, lecz coraz częsciej mysle o weganizmie, ale dopóki mieszkam z rodzicami, nie chce az tak drastycznie odbiegac od ich stylu życia :p Będe teraz stałym czytelnikiem Pani bloga i bardzo Panią pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu, ja tez mysle juz o weganizmie i moze wkrotce bede gotowa:-) Dziekuje za mily komentarz i zapraszam do odwiedzania bloga:-) Pozdrawiam, Sylwia

      Usuń
  10. Bardzo fajny przepis na marcepan,i do tego prosty. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę spróbować, przepis widzę prosty a i lepsze niż te kupne. Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję bardzo za przepisy (ten i wiele innych). Wiele cennych informacji znalazłam na tej stronie.
    Mam krótkie pytanko: w wielu przepisach pojawia się syrop klonowy, który w Polsce jest dość drogi. Jaki byłby najlepszy zamiennik? Któryś z miodów o plynnej konsystencji? Czy może w wielu przypdkach można użyć zwykły cukier (który oczywiśćie nie jest tak zdrowy)? I jak najlepiej dobrać ilość zamiennika: 1 szklanka syropu klonowego = 1 szklanka miodu = ile cukru?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast syropu klonowego można użyć inne słodzika, który lubimy. Może to być płynny miód (ale więcec kalorii), może być agawa, cukier brzozowy xylitol - dla błagam, nie biały cukier. Przygotuję za jakiś czas filmik o tym co się dzieje z mózgiem od białego cukru...:-))) pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  13. Trafiłam tu przypadkowo szukając informacji o wyciskarce soków. I wsiąknęłam na dobre. Wczoraj do 4. nad ranem czytałam i oglądałam filmiki. A rano popędziłam na zakupy. Płatki migdałowe i syrop z agawy zostały zagospodarowane - zmiksowane, schłodzone i zjedzone. Nie robiłam dużej porcji, bo moje urządzenia mają ponad 30 lat i bałam się, że się nie sprawdzą.
    W związku z marcepanem przypomniała mi się historia, którą chcę tu opowiedzieć.
    W czasach kiedy cukier był na kartki, a czekolada produktem czekoladopodobnym, Mama robiła nam słodycze z ziemniaków, kakao i cukru. Na pewne Boże Narodzenie dostaliśmy zza granicy paczkę, w której były owoce z marcepanu do zawieszenia na choince. Cudowne kolorowe gruszeczki, truskawki, morele... Pierwszy raz wtedy spotkałam się z tym przysmakiem i... Boże, jakież to było pyszne. Kiedy już wszystko pokazało się w sklepach, kiedy już można było jeździć poza Polskę, wydawałam majątek na batoniki czy pralinki marcepanowe. I nigdy nie udało mi się znaleźć tak smakowitych jak tamte z czasu kryzysu. A dziś zrobiłam sama i... to było TO.
    A jutro zrobię chałwę!
    Dziękuję za podpowiedzi. Pozdrawiam autorkę
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulino, wielkie dzięki za podzielenie się piękną historią - cieszę się, że przepis się sprawdził:-))) Pozdrawiam

      Usuń
  14. Uwielbiam marcepan,a w czasach kryzysu też go sama robiłam. Tarłam na tarce obrane migdały ,a potem dodałam miód i olejek migdałowy.A teraz twój marcepan wykorzystam do nadziewanych śliwek.Pozdrawiam,Tenia

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze, porady i miłe słowa- czytam je z wielką radością:-) Więc piszcie, piszcie, piszcie...:-)))

Jeśli potrzebujesz motywację, pomoc w schudnięciu czy zmianie nawyków żywieniowych, prowadzę również indywidualny coaching. Zajrzyj tutaj: http://www.kierunekzdrowie.com/p/coaching.html

Wystąpił błąd w tym gadżecie.