Powitanie

Witaj na moim blogu☼ Skoro już tu jesteś, pewnie interesujesz się zdrowym odżywianiem. Chętnie podzielę się z Tobą moją pasją i wiedzą. Nie znajdziesz tu przepisów z użyciem białej mąki ani białego cukru, ale z pewnością znajdziesz dużo smaczniejszych i lepszych pomysłów na zdrowe życie ☼ Zapraszam do czytania i komentowania moich wpisów oraz oglądania filmów. Mam nadzieję, że miło spędzisz czas:-) Ściskam Cię serdecznie, Sylwia

Przepisy na Boże Narodzenie

Zapraszam do subskrypcji moich filmów na you tube:-)

środa, 20 listopada 2013

Pianka marshmallow - wersja dużo zdrowsza

Piankę marshmallow zrobiłam tylko po to, by użyć ją do przepisu, który wrzucę jutro:-)
Będzie ona niezbędna w przepisie na słodkie ziemniaki, a nie chciałam dodawać pianki sklepowej. Poszukałam więc w sieci przepisów na zdrowszą jej wersję i znalazłam  tutaj :-)
 
 
Składniki:
  • niepełna szklanka wody (230ml)
  • niepełna szklanka miodu (230ml)
  • 1 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1 1/2 łyżeczki cynamonu
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki agar-agar
Połowę szklanki wody dokładnie mieszamy z agarem (i gotujemy według instrukcji na opakowaniu), drugą połowę wlewamy do rondelka, dodajemy miód i sól i gotujemy na małym ogniu 10 - 15 minut. Trzeba bardzo uważać, żeby mikstury nie przypalić.
Cieniutkim strumieniem gorący miód dolewamy  do agaru, ubijając cały czas mikserem na wysokich obrotach - do czasu, aż masa będzie całkowicie przestudzona. Może to zająć kilka, a nawet kilkanaście minut. U mnie było to ok. 8 min.
 
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i równomiernie rozsmarowujemy naszą piankę. Możemy ją dodatkowo posypać cynamonem lub wiórkami kokosowymi. Wstawiamy blaszkę na kilka godzin do lodówki, a następnie delikatnie kroimy piankę w kosteczkę. Możemy ją przechowywać do tygodnia w lodówce.
 
Smak pianki różni się od tego, który znamy z produktu sklepowego, przede wszystkim jest bardzo miodowy i słodki:-) No i składa się z dużo zdrowszych produktów:-)
 
 

9 komentarzy:

  1. ciekawy sposób, chętnie wypróbuje :)))
    Pozdrawiam,
    Olinka i Smakowy Raj

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, Twoje od tych kupnych na pewno dużo zdrowsze! :D
    Ja polecam domową wersję pianek z białkiem jaja *przynajmniej nie sam cukier, ale też pełnowartościowe białko* ;]

    Pozdrawiam!
    N.

    OdpowiedzUsuń
  3. przepis znalazłam na vegespocie, a tu żelatyna?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zwykle wyszukałaś świetny sposób na zdrowe deserowe co nieco. Pomyślałam, że można podkolorować takie pianki. Super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :)nigdy nie jadłam pianek tych kupnych jakoś nie zachęciły mnie nigdy by spróbować:),ale twoje wyglądają intrygująco:)bo bardziej przypominają i kojarzą mi się z kostkami ptasiego mleczka bez polewy:),które pamiętam z dawnych czasów kiedy pracowałam w Jutrzence, cale skrzynie ptasiego mleczka przygotowane do kąpieli czekoladowej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajowa :) super dla dzieciaków zamiast tych sklepowych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie dużo zdrowsza wersja :) Zaciekawiłaś mnie tym przepisem, choć fanką tych pianek wcale nie jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie jadłam tych pianek, ale na twoją wersję skusiłabym sie. Podziwiam że ci się chciało robić :-)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze, porady i miłe słowa- czytam je z wielką radością:-) Więc piszcie, piszcie, piszcie...:-)))

Jeśli potrzebujesz motywację, pomoc w schudnięciu czy zmianie nawyków żywieniowych, prowadzę również indywidualny coaching. Zajrzyj tutaj: http://www.kierunekzdrowie.com/p/coaching.html

Wystąpił błąd w tym gadżecie.