Powitanie

Witaj na moim blogu☼ Skoro już tu jesteś, pewnie interesujesz się zdrowym odżywianiem. Chętnie podzielę się z Tobą moją pasją i wiedzą. Nie znajdziesz tu przepisów z użyciem białej mąki ani białego cukru, ale z pewnością znajdziesz dużo smaczniejszych i lepszych pomysłów na zdrowe życie ☼ Zapraszam do czytania i komentowania moich wpisów oraz oglądania filmów. Mam nadzieję, że miło spędzisz czas:-) Ściskam Cię serdecznie, Sylwia

Przepisy na Boże Narodzenie

Zapraszam do subskrypcji moich filmów na you tube:-)

wtorek, 12 listopada 2013

Pierniczki swiąteczne / piernik staropolski - najlepszy:-)

Pierniczki i piernik staropolski są dla mnie najlepszymi wypiekami świątecznymi od lat. Żadne inne pierniki im nie dorównują:-) Na początku, gdy przestygną po pieczeniu, mocno twardnieją, ale później, po kilku tygodniach przechowywania ich w szczelnie zamkniętym pojemniku, są mięciutkie i pyszne. Cały problem ich przygotowania to zaplanowanie odpowiednio wcześniej. Ja robię ciasto już pod koniec października, cały listopad leżakuje w lodówce (może to być inne, chłodne miejsce - balkon, piwnica) i przeważnie 5 grudnia pieczemy - dzieci chcą zostawić kilka Mikołajowi:-) Czyli 5 tygodni ciasto leżakuje, a potem jeszcze prawie 3 tygodnie -  gotowe, upieczone pierniczki czekają zamknięte w puszce - i są oczywiście po trochu wyjadane:-)
Zawsze przygotowuję podwójną porcję ciasta - z jednej pieczemy pierniczki, z drugiej piekę kilka dni przed świętami piernik staropolski (3 duże placki przełożone powidłami).

Przepis, który znajdziecie poniżej, zawierał w oryginalne białą mąkę i cukier. Ja oczywiście to zmieniłam, dodałam w tym roku mąkę pszenną razową, cukier brzozowy - ksylitol i mleko migdałowe. Wszystkiego użyłam w proporcjach, jakie są w oryginalnym przepisie. Będzie to więc eksperyment:-) Ciasto wygląda tak jak zawsze, pachnie niesamowicie, jestem pełna nadziei, że wypieki wyjdą również pyszne:-)
W tym roku się spóźniłam i zrobiłam ciasto dopiero na początku listopada, ale też powinno być OK:-) Jeśli bardzo chcecie, możecie dziś lub jutro je zrobić - to już taki ostateczny termin...

Jak tylko upiekę pierwszą blaszkę, dam Wam znać jak się udały. Przepis wstawiam dla osób, które chcą zaryzykować - jeszcze na ostatnią chwilę zdążycie, ciasto będzie najwyżej trochę krócej leżakować:-)

Składniki:
  • 1 kg mąki pszennej razowej
  • 1/2 litra miodu
  • 2 szklanki cukru brzozowego ksylitol
  • 1 kostka masła (200g)
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego
  • 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3 jajka
  • szczypta soli
  • 1 torebka gotowej przyprawy do pierników, ale to nie wystarczy, do tego osobno:
  • imbir
  • cynamon
  • gałka muszkatułowa
  • kardamon (czasem trudno kupić, więc można opuścić)
  • mielone goździki

W dużym rondlu na małym ogniu rozpuszczamy miód, masło i cukier na jednolitą masę. Kiedy ostygnie dodajemy, mieszając dokładnie drewnianą łyżką, mąkę, roztrzepane jajka, sodę rozpuszczoną w chłodnym mleku, szczyptę soli oraz przyprawy - do gotowej mieszanki dodajemy oryginalne przyprawy, tak by wszystkich było pół szklanki (jak ktoś nie lubi aromatycznie to można wziąć troszkę mniej, ale ja polecam tą pełnię korzennych aromatów).
Mieszamy do uzyskania jednolitej  masy, miskę okrywamy ściereczką i folią, ale nie całkiem szczelnie i stawiamy w chłodnym miejscu (balkon, lodówka) na 4-5 tygodni. Ciasto nie będzie bardzo gęste, ale po kilku tygodniach w chłodzie stężeje.


Przed świętami wałkujemy ciasto na około 3mm i wycinamy fantazyjne wzory lub korzystamy z foremek. Jeżeli ciasto jest zbyt klejące, możemy podsypać trochę mąką - ale nie za dużo. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni C. Pieczemy 10-15 minut do zarumienienia, czas zależy od grubości i wielkości pierniczka, wyjmujemy i jak ostygną bierzemy się za artystyczną robotę. Przygotowujemy lukier z cukru pudru brzozowego:-) i białka, pisaki tortowe, którymi też możemy zabarwić go na różne delikatne kolory, polewę czekoladową, wiórki kokosowe, rozdrobnione orzeszki, płatki migdałów i mamy cudnie pachnącą zabawę na cały wieczór. Potem wkładamy je do szczelnie zamykanej puszki by na Wigilię były miękkie.


Miłego pieczenia! :-)

Aktualizacja: Pierniki i piernik wyszły znakomite, serdecznie polecam Wam ten przepis:-)



6 komentarzy:

  1. oj tak pyszny piernik musi być:) ja swój będę robić jutro:)ciekawa jestem twojego eksperymentu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. cześć :)) a nie boisz się, że przez ksylitol masa Ci odpowiednio nie dojrzeje? hamuje on wszystkie procesy fermentacyjne, dlatego np ciasto drożdżowe na nim nie rośnie :> jestem ciekawa, czy będzie ok. Jeśli piernik wyjdzie Ci odpowiednio pyszny, to w przyszłym roku też go zrobię z dodatkiem ksylitolu :) bo lukier brzozowy to u mnie zawsze podstawa :d pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepis świetny. Moja córka piecze również z podobnego zaczynu, który musi swoje odstać (około 4 tygodnie). Jest pyszny. Ciekawa jestem fotek z Twojego już upieczonego piernika :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W dzisiejszych niecierpliwych czasach idziesz pod prąd ze swoim przepisem;) Nie mogę się doczekać efektu końcowego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze nie zarobiłam ciasta, a ty już zwarta i gotowa. Nic tylko brać z ciebie przykład :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że w tym przepisie są jajka i masło, co w pierniku z czekoladą unikałaś. Jednak nie zawsze da się zrobić ciasto bez jajek czy masła.Natomiast cukier można zastąpić jak najbardziej miodem ponieważ pierniki lubią miód:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze, porady i miłe słowa- czytam je z wielką radością:-) Więc piszcie, piszcie, piszcie...:-)))

Jeśli potrzebujesz motywację, pomoc w schudnięciu czy zmianie nawyków żywieniowych, prowadzę również indywidualny coaching. Zajrzyj tutaj: http://www.kierunekzdrowie.com/p/coaching.html

Wystąpił błąd w tym gadżecie.