Powitanie

Witaj na moim blogu☼ Skoro już tu jesteś, pewnie interesujesz się zdrowym odżywianiem. Chętnie podzielę się z Tobą moją pasją i wiedzą. Nie znajdziesz tu przepisów z użyciem białej mąki ani białego cukru, ale z pewnością znajdziesz dużo smaczniejszych i lepszych pomysłów na zdrowe życie ☼ Zapraszam do czytania i komentowania moich wpisów oraz oglądania filmów. Mam nadzieję, że miło spędzisz czas:-) Ściskam Cię serdecznie, Sylwia

Zapraszam do subskrypcji moich filmów na you tube:-)

Oczyszczanie

czwartek, 30 stycznia 2014

Pyszna zupa z białej fasoli i kapusty z jarmużem

Zapraszam Was dzisiaj na pyszną, pożywną i super zdrową zupę z białej fasoli i kapusty. Kilka lat temu była to moja ulubiona zupa zimowa, nadal chętnie ją zajadam choć już nie tak często.

Składniki:
  • 2 szklanki białej fasoli (malutkiej)
  • 1 cebula
  • 2 marchewki
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 2 papryki (kolor dowolny)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/4 główki kapusty (średniej)
  • 1 szklanka porwanego jarmużu
  • sól, pieprz, majeranek i inne zioła, które lubimy:-)
Fasolę moczymy na noc, a następnego dnia płuczemy, zalewamy świeżą wodą i gotujemy do miękkości. W osobnym garnku (dość dużym:-) podsmażamy pokrojone warzywa: cebulkę, marchewki, seler i papryki. Do warzyw dolewamy troszkę wody z fasoli (0.5-1 szkl.) i dusimy kilka minut na małym ogniu pod przykryciem. Następnie dolewamy więcej wody, dorzucamy pokrojoną drobno kapustę i gotujemy, aż wszystkie warzywa zmiękną. Na końcu, po zdjęciu z ognia, doprawiamy do smaku przyprawami, wciskamy czosnek, dodajemy odsączoną fasolę i jarmuż.
Zupa z fasoli najlepiej smakuje następnego dnia:-)

środa, 29 stycznia 2014

Leczo - zdrowy obiad, lekka kolacja - dietetycznie i zdrowo:-)

Leczo to jeden z moich ukochanych, zimowych obiadów, a czasem po prostu lekka, warzywna kolacja. Jeśli mam w domu ugotowaną fasolę lub groch, dodaję szklankę do takiego leczo i mam wtedy bardzo pożywny, zimowy obiad. Czasem robię sobie oczyszczające dni warzywne lub warzywno-owocowe - i wtedy zjadam cały talerz takiego leczo i mam poczucie, że zjadłam porządny obiad, a to przecież same warzywa - 500g, czyli taka dość duża miseczka to zaledwie 96 kalorii:-) 


Składniki:
  • 5-6 kolorowych papryk (u mnie 2 czerwone, 2 zielone, 1 żółta)
  • 2 cebule
  • 2 małe cukinie
  • 8 pieczarek
  • 2 - 3 ząbki czosnku
  • szklanka sosu pomidorowego (lub 1-2 łyżki koncentratu pomidorowego)
  • oregano, zioła włoskie, bazylia, papryka słodka, sól, pieprz cayenne i co jeszcze lubimy:-)
Warzywa kroimy w małe kosteczki, podsmażamy najpierw cebulę, potem dorzucamy pieczarki, a po kilku minutach paprykę. Dusimy na małym ogniu pod przykryciem i po kilku minutach dodajemy sos pomidorowy, trochę wody i wciskamy czosnek. Dusimy kolejne 10-15 minut i gdy papryka zmięknie, dodajemy cukinię. Po kilku minutach garnek zdejmujemy z ognia i doprawiamy do smaku ziołami.
Leczo smakuje najlepiej następnego dnia, więc dobrze jest je zaplanować i przygotować wcześniej:-)

Zapraszam też na filmik z przepisem na YT:
 
 

wtorek, 28 stycznia 2014

Domowa granola czekoladowo-czereśniowa

Próbowaliście kiedyś sami zrobić granolę? Jeśli tak to z pewnością nie trzeba Was do tego namawiać, jeśli nie - koniecznie spróbujcie. Nie jest to ani skomplikowane, ani pracochłonne, a dużo zdrowsze niż w przypadku granoli kupowanej w sklepach. 
Musicie jednak pamiętać, że granola jest bardzo kaloryczna. Moim zdaniem nie powinna ona stanowić pełnego posiłki czy śniadania, a tylko dodatek do niego. Może być też deserem - ale w bardzo umiarkowanych ilościach i oczywiście od czasu do czasu:-)

Składniki:
  • 2 szklanki płatków owsianych
  • 1/2 szklanki suszonych czereśni
  • 1/2 szklanki żurawiny
  • 1 szklanka orzechów
  • 1 szklanka sezamu
  • 1/2 szklanki soku pomarańczowego
  • 1/2 szklanki syropu klonowego (lub miodu)
  • 2 łyżki oleju
  • gorzka czekolada
Płatki owsiane, posiekane orzechy i sezam dokładnie mieszamy, dodajemy olej, sok pomarańczowy i syrop klonowy lub miód. Układamy równomiernie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do nagrzanego do 180st C piekarnika. Pieczemy 30-40 minut, mieszając w międzyczasie 1-2 razy. Po wyjęciu z piekarnika zostawiamy granolę na blaszce do wystygnięcia. Dopiero wtedy zrobi się chrupiąca. 
Do wystudzonej granoli dodajemy czereśnie i żurawinę, a także posiekaną gorzką czekoladę. Przekładamy do słoika i przechowujemy w ciemnym, suchym miejscu:-) Podjadamy niezbyt często i w małych ilościach:-)))



piątek, 24 stycznia 2014

Sałatka z zielonym sosem szpinakowym:-)

Co tu napisać o tej sałatce? :-) Przygotowuję się właśnie do kilku tygodniowego oczyszczania surową dietą i staram się znacząco zwiększać ilość surowych posiłków w moim menu. Latem naturalnie w 90% jadłam surowo, ale zimą pewnie w 50-60%. Już od dwóch tygodni staram się jeść dużo sałatek, pić codziennie koktajle, jeść dużo warzyw i owoców i mieć tylko jeden, góra dwa małe posiłki nie-surowe:-) 
Zrobiłam też eksperyment z sosem do sałatki ze szpinaku. Muszę przyznać, że wyszedł całkiem smaczny:-)

Składniki:
  • szpinak i liście młodych sałat
  • świeże pieczarki
  • pomidory
  • czarne oliwki
  • czerwona papryka
  • świeża kolendra lub inna zielenina
Sos:
  • duża garść świeżych liści szpinaku
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 5-6 łyżek wody
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 łyżka sosu worceshire
  • pół łyżeczki ziół włoskich
  • sól, suszona kolendra do smaku
  • opcjonalnie łyżka syropu z agawy lub klonowego (jeśli uznacie, że wolicie sos lekko słodki)
Warzywa kroimy - pieczarki możemy lekko podsmażyć lub podać surowe (ja tak zrobiłam) i układamy na talerzach. Wszystkie składniki sosu miksujemy na gładką masę i polewamy sałatkę tuż przed podaniem.
Smacznego:-)


 

wtorek, 21 stycznia 2014

Rozgrzewająca zupa z ciecierzycy i soczewicy - HARIRA po mojemu:-)

Zupy z fasoli lub grochu są bardzo sycące, super zdrowe i są moim zdaniem doskonałym pomysłem na zimowy obiad.  Przyjemnie jest zjeść taką rozgrzewającą, pięknie pachnącą zupkę gdy za oknem mróz i chlapa:-) Taka jest właśnie moja dzisiejsza zupa z ciecierzycy, z soczewicą i świeżą kolendrą - to taka moja wersja marokańskiej hariry:-) Harira tradycyjnie przyrządzana jest z mięsem, ale w takiej wersji smakuje też rewelacyjnie, a nawet lepiej:-)

Składniki:
  • 1 szklanka ciecierzycy
  • 1.5 szklanki zielonej soczewicy
  • 2 cebule
  • 1 zielona papryka
  • 2 marchewki
  • 3 ząbki czosnku
  • świeży imbir (2cm)
  • 3 pomidory
  • 1 szklanka sosu pomidorowego (lub trochę koncentratu - do smaku)
  • pęczek świeżej kolendry
  • 2 liście jarmużu
  • kilka łyżek świeżego soku z limonki lub cytryny
  • sól, słodka papryka (może być też ostra), kumin, suszona kolendra, pieprz cayenne jeśli chcecie na ostro
Ciecierzycę zalewamy dzień wcześniej wodą i zostawiamy na noc. Następnego dnia płuczemy i gotujemy do miękkości w świeżej wodzie. W osobnym garnku podsmażamy delikatnie posiekaną cebulę, paprykę,starty  imbir, czosnek i marchewkę. Po kilku minutach dodajemy pokrojone w kostkę pomidory i soczewicę. Jeszcze chwilkę tak "smażymy" i dopiero wtedy dolewamy wodę. Ja gotuję wodę w czajniku i nią zalewam gorące warzywa. Dodajemy też sos pomidorowy lub koncentrat (do smaku). 
Zupę gotujemy na małym ogniu pod przykryciem do czasu, aż soczewica będzie miękka. Gdy to nastąpi dodajemy ugotowaną wcześniej i odcedzoną ciecierzycę. Doprawiamy do smaku przyprawami, dodajemy sok z cytryny lub limonki i świeżo posiekaną kolendrę i jarmuż. 
Zupa ma wspaniały, orzeźwiający smak, który zawdzięcza przede wszystkim świeżej kolendrze. Jeśli nie uda Wam się jej dostać, też możecie tą zupę ugotować , ale nie będzie miała już tej orientalnej nutki:-)

Smacznego Kochani! Zapraszam na moją harirę☼



sobota, 18 stycznia 2014

Zupa - krem z pora

Zupy - krem to zdecydowanie moje ulubione zupy. Można do nich wrzucić co się chce, zmiksować, dobrze doprawić i w 20 minut mamy wspaniałą, pyszną zupkę:-) To takich należy krem z pora. Jest to bardzo delikatna w smaku zupka, a por jest mało wyczuwalny. Serdecznie Wam polecam na zimowe popołudnia:-)

Składniki:
  • 1 por (cały)
  • 2-3 ziemniaki
  • 1 cebula
  • sól, pieprz
Ziemniaki, por i cebulę kroimy w małe kawałki (wcześniej dokładnie myjemy i obieramy ziemniaki). Wrzucamy warzywa na wrzątek (ilość wody w zależności od gęstości zupy jaką chcemy uzyskać - zagotujcie najpierw niewielką ilość wody, bo jeśli zupa będzie za gęsta, zawsze możecie dolać więcej - odwrotnie się nie da:-)
Warzywa gotujemy do miękkości 10-15 minut, miksujemy blenderem na gładką masę i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. 
Smacznego☼



wtorek, 14 stycznia 2014

Dietetyczny krem z zielonych szparagów:-)

Zupka pyszna i zdrowa, a przy tym bardzo prosta i szybka do wykonania. Naprawdę polecam!

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Szparagi są prawdziwą bombą witaminową! To doskonałe źródło witamin z grupy B, witaminy C, K, A, a także błonnika, kwasu foliowego, wapnia, sodu, magnezu, fosforu i żelaza. Mają bardzo niewiele kalorii i działają bakteriobójczo. Warto je uwzględnić w swojej diecie:-)

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Składniki na ok. 2l wody:
  • 2 duże garści zielonych szparagów (czym więcej tym lepiej; 
  • 4 ziemniaki
  • sól 
Szparagi dokładnie płuczemy, odcinamy twarde końcówki  (około 2cm), a resztę szparaga kroimy na kawałki - nieważne jak duże, potem będziemy to i tak miksować. Do wrzątku wrzucamy obrane, pokrojone ziemniaki i gotujemy ok.10-15 minut. Następnie wrzucamy pokrojone szparagi (kilka główek zostawiamy do dekoracji) i gotujemy jeszcze kilka minut - aż zmiękną. Zdejmujemy z gazu i blenderem ręcznym dokładnie miksujemy. Gdy nasz krem trochę przestygnie doprawiamy do smaku solą.  Można też dodać łyżkę mleka roślinnego, trochę jakiegoś sera itp. Dla mnie już nic więcej nie potrzeba, bo zupa sama w sobie jest bardzo smaczna. Możemy podać ją z grzankami. Pycha! :-)



sobota, 11 stycznia 2014

Zielony koktajl warzywny na przeziębienia

Zapraszam Was dzisiaj na super zdrowy, zielony koktajl warzywny. Jest to doskonały sposób na dostarczenie sobie naturalnej, najlepszej witaminy C. Zawierają ją wszystkie składniki koktajlu (niektóre w imponujących ilościach:-), poza tym w każdej szklance takiego zielonego koktajlu znajdziemy ogromną ilość innych witamin i minerałów, a przy okazji bardzo niewiele kalorii:-))) 
Polecam Wam ten koktajl w okresie jesienno-zimowym i zimowo-wiosennym, kiedy nasze organizmy są nieco osłabione i narażone na wirusy i przeziębienia. Picie zielonych, warzywnych koktajli z pewnością podniesie Waszą odporność w tych okresach roku:-)

Składniki na 3 wysokie szklanki:
  • 2-3 pomidory
  • pół czerwonej papryki
  • pół cytryny
  • 1 kiwi
  • pół jabłka
  • duży pęczek natki pietruszki
  • 2 duże garści świeżego szpinaku
  • szklanka wody
  • opcjonalnie: kawałek imbiru lub ząbek czosnku

Uwielbiam pić koktajle na kolację, co serdecznie Wam polecam. Taka duża szklanka zielonego, warzywnego koktajlu jest naprawdę sycąca - macie pomysł na lepszą, zdrowszą kolację? ☼



mój kot się znowu wepchał do zdjęcia:-)))




piątek, 10 stycznia 2014

Smalec wegetariański

 W sieci krąży wiele przepisów na smalec wegetariański, postanowiłam więc i ja wypróbować. Zainspirował mnie przepis na blogu Jadłonomia. Smalec wegetariański czy pasta z białej fasoli - smakuje naprawdę trochę podobnie do smalcu, ale jest bez porównania zdrowsza:-)

Składniki:
  • 1 szklanka białej fasoli
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 duże cebule
  • majeranek, jałowiec, sól - do smaku
  • odrobinka sosu sojowego opcjonalnie
Fasolę zalewamy wodą i moczymy przez noc. Następnego dnia płuczemy, zalewamy świeżą wodą i gotujemy do miękkości. Przestudzoną i odcedzoną fasolę miksujemy na gładką masę. Drobno posiekaną cebulkę delikatnie podsmażamy na kilku łyżkach oleju i po przestudzeniu dodajemy do fasoli. Doprawiamy wyciśniętym czosnkiem i przyprawami do smaku.

Jest to niezwykle prosty przepis i faktycznie przypomina prawdziwy smalec. Serwowany z ogórkiem kiszonym na chlebie smakuje wyśmienicie. Niektórzy dodają tu jeszcze jabłka (też podsmażone) lub suszone śliwki. Na pewno można tą pastę doprawić na wiele innych sposobów , będę z nią jeszcze eksperymentować:-) 
Zapraszam Was serdecznie na smalec wegetariański:-)

wtorek, 7 stycznia 2014

Zupa z fasolką szparagową i kaszą jaglaną

Jeśli nie macie pomysłu na wykorzystanie kaszy jaglanej, wypróbujcie przepis na tą zupkę. Ja za tą kaszą nigdy nie przepadałam, ale ostatnio trochę się do niej przekonuję:-) W dużej mierze ze względu na jej wartości odżywcze, których ma niesamowite ilości...
-------------------------------------------------------------------------------------------
Kasza jaglana nie zawiera glutenu, jest lekkostrawna, a dostarcza dość dużą ilość błonnika, dzięki czemu jest też niezwykle sycąca. Ma właściwości antywirusowe, nazywana jest często naturalnym antybiotykiem. Kasza jaglana jest źródłem potasu, fosforu, wapnia, żelaza, magnezu, a także krzemu, który ma korzystny wpływ na stan naszych paznokci, włosów i skóry oraz zapobiega odwapnianiu kości. Kasza jaglana dostarcza nam również witaminę E i lecytynę, ma także właściwości antyoksydacyjne (chroni nas przed działaniem wolnych rodników). Jest jedyną kaszą o odczynie zasadowym (czyli nie zakwasza naszego organizmu).
Podnosi odporność organizmu, więc warto ją jeść regularnie w okresie jesienno-zimowym.
-------------------------------------------------------------------------------------------

Składniki na ok 3 l wody:
  • 2 - 3 garści fasolki szparagowej
  • pół kalafiora
  • 2-3 marchewki
  • 1 cebula
  • szklanka kaszy jaglanej
  • 2 ząbki czosnku
  • 1- 2 łyżki oliwy (lub dobrego masła)
  • sól, zioła włoskie lub jakie lubicie
Fasolę szparagową, kalafior, marchew i cebulkę myjemy i drobno skroimy. Gotujemy do miękkości w ok. 3 l wody. W osobnym garnku gotujemy kaszę jaglaną. Ja zalewam zawsze szklankę kaszy dwoma szklankami wody. Gdy warzywa są już miękkie, doprawiamy zupę do smaku - wciskamy 2 ząbki czosnku, dodajemy przyprawy i olej. Zdejmujemy z gazu i dodajemy kaszę. 

Nie gotujcie kaszy w tym samym garnku, bo może Wam się zrobić klejąca papka:-)




poniedziałek, 6 stycznia 2014

Wege kotlety fasolowo-kalafiorowe

Zapraszam Was na pyszne, fasolowe kotleciki, które będą doskonałym dodatkiem do wszystkich rodzajów kasz lub ryżu, podane z dużą ilością warzyw będą wspaniałym daniem obiadowym. Nie są trudne do zrobienia, możecie je usmażyć lub upiec. 


Składniki:
  • 1 szklanka ugotowanej fasoli czerwonej
  • pół dużego, ugotowanego kalafiora
  • 1 cebula
  • 3 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • 2 garści orzechów włoskich - drobno posiekanych
  • zioła włoskie, sól, pieprz, oregano
  • bułka tarta lub zmielone orzechy do obtoczenia kotletów
Fasolę zalewamy dużą ilością wody i zostawiamy na noc. Następnego dnia zmieniamy wodę na świeżą i gotujemy fasolę do miękkości - 1-1.5h. Gotujemy też kalafior. Cebulę drobno siekamy - możemy ją lekko podsmażyć lub zostawić surową. 
Ugotowaną fasolę i kalafior odcedzamy i dokładnie miksujemy w malakserze. Dodajemy pozostałe składniki, doprawiamy do smaku i mokrymi rękoma formujemy kotleciki. Obtaczamy je w bułce tartej lub zmielonych migdałach, mocno dociskamy, żeby się dobrze skleiły i pieczemy w nagrzanym do 180stC piekarniku lub smażymy na patelni (szkoda smażyć:-) Kotlety potrzebują tylko tyle podgrzewania, żeby były ciepłe i miały lekko chrupiącą skórkę - ponieważ wszystko w nich jest już gotowe do jedzenia, wystarczy kilka minut.
Wypróbujcie, kotlety fasolowe są wspaniałym dodatkiem do obiadów, są zdrowe, pożywne i naprawdę smaczne!


Wystąpił błąd w tym gadżecie.